Artykuł Czy Mamy Ciche Dni? pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Do podjęcia tego tematu zainspirowała nas jedna z naszych czytelniczek, a w zasadzie wpis na Jej blogu “Kręcą Mnie Kółka“. Magda ma również mózgowe porażenie, od ponad dwóch lat jest w związku. Jednak od kilku tygodni coś nie gra. Polecamy przeczytać tekst Magdy, aby wiedzieć o co chodzi.
Bardzo cenimy osoby, które nie boją się mówić o chwilach trudu i bolączek. Łatwo jest pisać o momentach kolorowych, wzniosłych. Jednak nie zawsze tak jest! Magda właśnie to pokazała – czasem w związku nadchodzą chwilach “prawdy”. Przez pierwsze kilkanaście miesięcy działa strzała amora, która wyposażona jest w iście drakoński środek znieczulający – nie odczuwamy wówczas żadnych lęków, obaw.
Potem zaczyna się prawdziwa jazda. Do głosu dochodzi rozum, który sieje strach, niepewność i niepokój. Potrzeba wielkiej siły, by to przezwyciężyć. Tą siłą jest właśnie Miłość i świadome podążanie ku wspólnym pragnieniom.
Jak patrzę kilka lat wstecz, to naprawdę sam jestem zdumiony ile “kłód” pokonaliśmy, by być razem. Nawet nie wyobrażacie sobie ile musieliśmy stoczyć batalii, aby pokazać, że faktycznie damy rade i wiemy, co do siebie czujemy.
Jednak myślę, że każdy związek – niezależnie czy jest w nim osoba niepełnosprawna czy też nie – ma chwile wzlotów i “upadków”. To jest normalne i jak najbardziej zdrowe. Myślicie, że u nas zawsze jest słodko i kolorowo? Oj.. nie!
Ja jestem “Hulaj Dusza..”, zaś Ewelina lubi mieć wszystko poukładane i zaplanowane – na tym polu najbardziej się ścieramy. Na pewne sprawy mamy po prostu inne zdania, ale dzięki temu możemy się od siebie wiele nauczyć. Najważniejsze, aby jasno komunikować swoje potrzeby i uwagi bez żadnych niedomówień.
A jak to u Was wygląda?
Artykuł Czy Mamy Ciche Dni? pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>