Artykuł Mamo, dlaczego ten Pan jeździ na wózku? pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Mamo, dlaczego ten Pan jeździ na wózku? – Pyta dziecko wpatrzone w osobę poruszającą się na nietypowych, czterech kółkach. Na pewno każdy Rodzic usłyszał tego typu pytanie – jedni odpowiadają na nie zdawkowo, a drudzy przemilczają.
Wózek, laska, osoby migające. To już częstszy widok w przestrzeni publicznej niż kiedyś. Jednak dziecko jest tym samym małym odkrywcą świata, co w minionych epokach.
Dzieci zadają różne pytania w rozmaitych sytuacjach, to na nas – dorosłych spoczywa powinność odpowiedzi na pytania młodego odkrywcy. O ile, sami taką wiedzę posiadamy.
A jeśli nie mamy takiej wiedzy?.. Bardzo często wychowujemy swoje pociechy takimi metodami i sposobem myślenia w jakim sami zostaliśmy wychowani. Jeśli ktoś, prywatnie nie miał nigdy styczności z osobą niepełnosprawną – to nie dziwota, że czuje się zmieszany i nie potrafi rzeczowo odpowiedzieć na tak – z pozoru – banalne pytania.
Zazwyczaj takie osoby mają szczątkową lub nieprawdziwą wiedzę na temat niepełnosprawności. Niezwykle często mass media zniekształcają ten obraz. Wiele programów telewizyjnych pokazuje jedynie te ciemne strony, by wzbudzić litość – na podstawie takich informacji nie wysnuje się prawdziwego obrazu osoby z dysfunkcją. I czasem, to chyba nawet dobrze, że niektórzy, swej obłudnej wiedzy nie przekazują najmłodszym pokoleniom i po prostu przemilczają temat.
Z drugiej strony – bardzo dużo zależy również od osób niepełnosprawnych. Dziecko nie gapi się wścibsko – jak nie jeden dorosły człowiek – tylko patrzy z swej czystej, niczym nie zmąconej ciekawości i to od nas zależy co do niej wniesiemy. Jeśli przyciągasz swoją osobą uwagę dziecka, a widzisz zmieszanie Rodzica – to przejmij inicjatywę dając tym samym przykład otwartości i inteligencji.
Jesteśmy ciekawi jakie Wy macie spostrzeżenia na ten temat, dlatego zachęcamy Was do komentowania.
Zapraszamy również na Blog Michała Pabiana, który świetnie zaprezentował temat.
Artykuł Mamo, dlaczego ten Pan jeździ na wózku? pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Artykuł Savoir Vivre – czyli co począć, gdy… pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Dziś zabłyśniemy językiem Francuskim – Savoir Vivre – znajomość życia lub też dobrych manier – i niestety, na tym nasz Francuski się kończy. Na przysłowiową tapetę bierzemy zdrowe obyczaje wobec niepełnosprawnych i na odwrót. Prosimy, nie traktujcie tego wpisu jako sztywnych reguł jak macie się zachowywać wobec innych – jesteśmy od tego dalecy.
Czy zastanawialiście się jaka by była Wasza pierwsza reakcja, gdybyście ujrzeli przed sobą Mężczyznę na wózku, a na Jego kolanach Kobietę? – gwarantujemy, że pojawiłoby się lekkie zakłopotanie, zdziwienie a czasem odraza – choć to ostatnie coraz rzadziej się zdarza.
Gdy jedziemy komunikacją miejską Ewelina robi ze mnie dodatkowe miejsce do siedzenia – podobno mało wygodne, bo “jakieś takie twardawe”. Pewnego wieczoru wracaliśmy z miasta; na przeciwko nas siedział młody człowiek, który zdawał się być ciapkę podchmielony; Jego wzrok przeszywał mnie na wskroś – moja połówka była zbyt zmęczona, aby to zauważyć (po prostu na mnie podsypiała) – wręcz czułem się z tym spojrzeniem nieswojo, a to do mnie nie podobne. Wreszcie wysiadł, ale.. gdy był już na zewnątrz; zrobił krok wstecz, przetarł swe oczy i wpatrywał się w nas jakby nie dowierzał. Absolutnie nie wiem co wówczas miał w głowie, ale nawet teraz mam uśmiech na twarzy – niezwykle zabawna sytuacja.
Jednak bywa też tak, że Pani w godziwym wieku pogłaska mnie po policzku lub wręcz przeciwnie, bulwersuje się, ponieważ całujemy się na ulicy. To są oczywiście niemiłe i przykre sytuacje, ale czy faktycznie jest sens marnować swój czas na złość? – naszym zdaniem – nie. Pewna grupa społeczna tkwi w błędnych przekonaniach, które są głęboko zakorzenione – nie wiemy co dokładnie jest tym spowodowane. Dlatego w takich momentach to my, niepełnosprawni musimy przejąć inicjatywę i być tolerancyjni.
…gdy widzisz osobę nadzwyczaj inną niż reszta społeczeństwa – nie gap się jak wół w malowane wrota, ani też nie spoglądaj ukradkiem, ponieważ jest to niekomfortowe. Najlepiej jak się po prostu szczerze uśmiechniesz. Pamiętaj, że ta osoba jest gatunku Homo Sapiens i ma takie same uczucia co Ty.
…gdy nurtuje Cię jakieś pytanie – podejdź i zapytaj, lepsze to niż durne domysły. A od nadmiaru wiedzy nikt jeszcze nie umarł – dowodem na to jest Ewelina, która potrafi być wścibska (oczywiście w umiarze).
…gdy jesteś w towarzystwie osoby niemówiącej – nie przyklejaj od razu nalepki pt. “upośledzenie”, bo możesz wiele stracić. Jeśli jesteś inteligentny i chcesz poznać tą osobę, to znajdziesz sposób na komunikację.
…gdy przypadkowo szturchniesz wózek – przeproś! Nasza “karoca” jest częścią nas, więc uszanuj naszą przestrzeń osobistą.
…gdy chcesz jakoś pomóc – super! Lecz najpierw śmiało zapytaj jak możesz to uczynić. W przeciwnym razie możesz tylko zaszkodzić.
Najważniejsze jest to, by być otwartym na drugiego człowieka i nie bać się zadawać pytań. To samo się tyczy osób niepełnosprawnych – to, że mamy pewne uprzywilejowania nie znaczy, że mamy prawo również do psioczenia. W dużej mierze od nas zależy jak wykreujemy obraz niepełnosprawności w otoczającym nas świecie.
Artykuł Savoir Vivre – czyli co począć, gdy… pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Artykuł Podróże z PKP Pełne Adrenaliny – mini poradnik! pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Każdy, kto poznał nas bliżej wie, że uwielbiamy podróżować – zwłaszcza jedna połówka, ta męska! Bo czym jest Życie bez eksplorowania nowych, pięknych miejsc? – Nuda! Naszym głównym środkiem transportu są: autobusy, autokary, trajtki (Lubelacy wiedzą o co chodzi), tramwaje i pociągi. Powodem dla którego wybieramy publiczną komunikację to po prostu ekonomia. MPK jeździmy za darmo, a w PKP mamy duże ulgi i wbrew pozorom jest to wygodniejsze niż podróże autem – choć jeszcze dwa lata temu Ewelina dostawała szału jak kierownik pociągu mówił: “ale to nie jest mój obowiązek, aby Państwu pomóc”.
Dziś właśnie chcemy Wam pokazać jaką metodologię wybraliśmy przy podróżowaniu PKP. Bez odpowiedniego przygotowania podróż może być koszmarem. Nie będziemy się zagłębiać w sprawy techniczne tylko przedstawimy krok po kroku jak to my robimy. A być może wielu z Was na tym skorzysta.
Od pewnego czasu kupujemy bilety przez Internet – przede wszystkim jest wygodniej, a ponadto czasem można złapać dodatkowy rabat. Jednak przed kupnem biletu dobrze jest sprawdzić zestawienia pociągów i zobaczyć czy wybrany pociąg posiada wagon dostosowany do osób niepełnosprawnych. Zwróćcie uwagę na legendę oznaczeń, ponieważ są dwa, które nas dotyczą. Znaczek osoby niepełnosprawnej ujęty w koło, drugi bez; ten pierwszy oznacza, że wagon ma udogodnienia typu szersze wejścia, toaletę; zaś drugi oznacza pełne dostosowanie. Już przy kupnie biletu powinna być opcja wagonu dla wózków inwalidzkich.
Gdy mamy już bilety zgłaszamy nasze przejazdy do PKP minimum 48 godzin przed – wówczas mamy prawo oczekiwać pełnej obsługi, a w szczególnych przypadkach podstawienie odpowiedniego wagonu. Można zgłosić podróż w dwojaki sposób telefonicznie lub za pomocą formularza zgłoszeniowego. Polecamy korzystanie z tej drugiej opcji, ponieważ po zakończeniu wypełniania formularza zostaje wygenerowane swoistego rodzaju potwierdzenie, które warto pobrać i wydrukować, aby w razie potrzeby udowodnić fakt zgłoszenia. Przy wypełnianiu nie musimy podawać dokładnych parametrów wózka, ale nie bierzmy ich z kosmosu. W ciągu kilku godzin PKP zatwierdza telefonicznie dane.
To bardzo istotny krok! Nie mamy wózka elektrycznego, więc podróżujemy z wózkiem aktywnym, który jest lekki. W 90% przypadkach kierownik i załoga pociągu ochoczo łapią za wózek i chcą wnosić mnie manualnie, bo tak jest szybciej – nie! Gdy wagon ma platformę lub windę NIGDY, PRZENIGDY nie zezwalamy by mnie wnosili manualnie. Nawet jeśli nas zapewniają, że nic się nie stanie – stanowcze nie! Raz się zsunąłem z wózka, ponieważ źle mnie uniesiono – bardzo niebezpieczne, dlatego warto twardo prosić o rozłożenie platformy czy też windy. Faktem jest, że w 80% przypadkach mają problemy z obsługą tychże wind, ale trudno – niech się uczą, a to trwa niekiedy 30 minut. Po dworcach pomaga nam się poruszać i pokonywać ewentualne bariery ochrona danego dworca, ale nie mają prawa pomagać przy wsiadaniu na pokład. Więcej informacji na ten temat – tutaj.
Całkiem niedawno pewnemu kierownikowi pociągu, na trasie Poznań Główny – Warszawa Centralna ewidentnie nie chciało się rozłożyć platformy, wymigiwał się jak tylko mógł do tego stopnia, że straszył nas karą za opóźnianie pociągu. Niestety, miał pecha! Przed podróżą poinformowałem także Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego o naszych przejazdach, aby mógł podjąć działania kontrolne sprawdzające skuteczność pomocy (tutaj więcej informacji). Nie każdy przejazd UTK jest w stanie objąć kontrolą, ale akurat tamten nasz przejazd był kontrolowany przez Urzędnika. Sprawa jest w toku wyjaśniania, nawet nie musieliśmy podpisywać jakiś zeznań, ponieważ Prezes UTK miał wszystko opisane.
Mamy nadzieję, że powyższe informacje są przydatne. Jeśli macie uwagi lub pytania – koniecznie piszcie.
Artykuł Podróże z PKP Pełne Adrenaliny – mini poradnik! pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Artykuł Wielkie Sprzątanie pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>Ci z Was, którzy myśleli, że to już koniec akcji byli w błędzie. Chcemy kontynuować projekt, ale o tym będziemy pisać w następnych postach.
Remont mieszkania jest już na półmetku – ściany w pokoju czekają na drugą warstwę farby, tym zajmuje się grupa Magnifiko. Kolejne wielkie dzięki dla Krzysztofa oraz Andrzeja Kuchciaka – złożyli nam meble do pokoju. Warto też wspomnieć o Mariuszu, synu właściciela, który włączył się do akcji.
To był wielki remont, aż dziw bierze, że się udało – szczegółowe podsumowanie będzie już wkrótce – udowodnimy jak wielka siła jest w grupie.
Od dwóch dni mamy przyjemność mieszkać w naszym nowym gniazdku. Dziś, z samego rana nawiedziły nas Dziewczyny z “Zarażamy Radością” – wparowały z ścierami, płynami i wszystkim tym, co jest niezbędne do sprzątania – w zaledwie godzinę doprowadziły kuchnię do perfekcji. Zachęcamy Was, abyście zajrzeli na FanPage “Zarażamy Radością” i poznali ich historie – naprawdę warto.
Artykuł Wielkie Sprzątanie pochodzi z serwisu MiłośćBezTABU.
]]>