Już za chwilę będę Ojcem..

Najwyższa pora podzielić się z Wami czymś więcej niż krótkim postem na naszym FanPage i to napisanym pod koniec Maja. Właśnie wtedy poinformowaliśmy Was o tej niezwykłej nowinie. Jednak od tamtej pory nie zdradzaliśmy zbyt wiele.

Niezwykły jest fakt, że niespełna rok temu pisaliśmy, że jesteśmy gotowi na potomstwo, mija kilka miesięcy i udało się. Ci z Was, którzy śledzą nas od dłuższego czasu – dokładnie wiedzą jaką drogę przeszliśmy. Wydawać by się mogło, że Życie nas nieźle doświadczyło i tak – coś w tym jest, ale wszystko ma swój sens. Te wszystkie kłody, które podrzucano nam pod nogi – teraz dają nam niewiarygodną siłę. Dokładnie rok temu, we Wrześniu zakończyliśmy naszą akcję crowdfunding’ową 32 Metry Szczęścia, gdzie wszystko wskazywało na to, że się nie uda – a jednak! Mamy mieszkanie – ciasne, ale własne, które dało nam poczucie bezpieczeństwa. Samo to poczucie sprawiło, że pragnienie potomstwa przybrało na sile.

Niebawem napisała do nas telewizja Polsat z zapytaniem czy nie chcielibyśmy wziąć udziału w nowym projekcie, który ma na celu dostosowanie jednego pomieszczenia do danej niepełnosprawności – rzecz jasna – my jak to my powiedzieliśmy TAK. Kilka razy słyszeliśmy “przecież zamontowali Wam tylko ten podnośnik i zapewnili kilka atrakcji. Mogli wyremontować całe mieszkanie!”. Serio? – jeśli ktoś ma takie podejście, to klękajcie narody!

Sam podnośnik od LeviCare dużo wniósł w naszą codzienność. Razem z Eweliną zgodnie uważamy, że program “Małe Wielkie Marzenia” coś w nas odblokował. Trudno mi jest sobie wyobrazić, że moja Żona w ciąży ciągałaby mnie na basen tylko po to, by mnie wykąpać. Wypierdziel na glebę – prawie – gwarantowany.

Jeszcze kilka tygodni..

Ewelina jest dokładnie w trzydziestym-trzecim tygodniu Ciąży. Początkowo nastawialiśmy się – sorry, to Ewelina się nastawiała na dziewczynę. Ja byłem gotów na wszystko, co Bozia da, byleby zdrowe. Jednak Ewelina od dawna zbierała ciuszki lekko różowe! Zdradzę Wam, że trochę tego było 🙂

A psikus jest taki, że będziemy mieli Syna. Z czego jestem wielce rad – Ewelina już też, choć zajęło Jej to kilka dni. Zaś ciuszki różowe znalazły już swój dom.

Wiele osób pisze do nas i pyta z troską jak Ewelina się czuje, ja odpisuję tylko, że dobrze i tak faktycznie jest. Ciąża jest wzorowa i niechaj tak zostanie. Bałem się, że doświadczę latających talerzy – wiecie z tymi hormonami różnie bywa. Jednak, na szczęście nic takiego nie było – uff.

Więcej napiszę w kolejnym wpisie. Śmiało zadawajcie pytania w komentarzach.

5 Komentarze

  1. PatrycjaOdpowiedz13 września 2019 o 20:42 

    Jedno pytanie tylko… Kiedy jakieś zdjęcia. Uwielbiam patrzeć na miłość jaka jest między wami, w waszych spojrzeniach, teraz tej miłości będzie jeszcze więcej więc dzielcie się z nami choć jej odrobiną 😊

    • Łukasz CzerwińskiOdpowiedz13 września 2019 o 20:57 

      Dzięki za komentarz Patrycja 🙂 Z tymi zdjęciami jest ciężko, bo trzeba znaleźć na nie czas, ale już nad tym myślimy.

  2. MisiaOdpowiedz13 września 2019 o 21:36 

    Cudownie!

  3. Ilona SzydlowskaOdpowiedz14 września 2019 o 20:06 

    Hej. Gratuluje !!!! Życzę powodzenia ,wytrwałości. Nastawcie się na ogromny zastrzyk miłości Ale i zmiany😍 wiem co mówię Nasza malutka ma już 6 mies i obrocila życie do góry nogami 😁 pozdrawiam cieplutko

    • Łukasz CzerwińskiOdpowiedz16 września 2019 o 14:00 

      Dziękujemy 😀

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.